poniedziałek, 1 października 2018
Ups
Boże kochany jie bylam tu od wieków. Wybaczcie. Nie chce mi się samej siebie tlumaczyc a z resztą wszystko wam opowiem po kolei.
niedziela, 19 sierpnia 2018
Niewidzialnosc
Zawsze powtarzam ze jak narazie mój najlepszy czas w zyciu to gimnazium. O ironio byl to tez w sumie najgorszy czas bo byla to moja pierwsza niespelniona miłość, klopoty z jakimi nie umialam sobie poradzic zarowno w domu jak i w szkole. Ale wspominam ten czas dobrze bo dzieki niemu mam przyjaciół i dowiedzialam sie jto do nich nie należy. Gimnazium dawalo mi to że moglam spedzac duzo czasu po za domem. Czasami wychodzilam o 7 a wracalam o 18 ze szkoly. Chodzilam na wszystkie mozliwe dodatkowe zajecia. Duzo siedzialam w bibliotece. Dlatego nauczyciele mnie znali i lubili a na kołach poznawalam nowych znajomych. I tak stalam się znana. Popularna to złe slowo. Po prostu znalo mnie dużo osób w szkole. I tak jakos w trzeciej klasie zostalam przewodniczącą szkoly. Angarzowalam się w zycie szkoly z calych sił. Czulam się tam wazna. Mimo tego że nie wszyscy mnie lubili. Ale tam czulam że cos znacze a w domu chcialam być niewidzialna. Gimnazjum dawno skonczylam. Teraz ide na studia. A mimo to caly czas żałuję że w domu nie mogę być niewidzialna. Ale tak kompletnie. Nie że ludzie będą o mnie mówić tak jakby mnie tu nie bylo wszystkie dobre i złe rzeczy bo juz to robią. Ale zeby w ogole nie rozmawiali ze mną i o mnie. Tak jakbym nigdy nie istniala. Już nie raz by mi się to przydalo
czwartek, 5 lipca 2018
Wieczór 5.07.18
Cześć. Sorki że nic nie wstawiam ale próbuje wstawic zdjecia z ostracy i jakos mi nie idzie, nie wiem czemu. Chyba bede musiala dodawac po 3-5. A tak mi sie troche nie chce.
Zawsze tak jest ze jezeli w domu dobrze to w szkole zle jesli w szkole zle to w domu dobrze jeski w domu i szkole zle to z przyjaciolmi i ukochaną osobą zajebuscie a jesli z nimi sle to w domu i w szkole dobrze. I tak w kolko. W domu dobrze. Szkole skonczylam. Mature zdalam. To z mankiem się pieprzy.
Klocimy się. Niby to normalne. Ale jestem tak o niego kurwa zazdrosna. Chyba nie potrafię mu zaufac. W ogóle ludziom nie potrafię ufać. Już nie tak jak kiedyś. Moja najlepsza przyjaciolka się ze mną poklocila o jebany materac a potem poszlo o widywanie sie i inne ciezki sprawy ze nieodzywa sie do mnie od ponad roku. Druga przyjaciolka mnie olala bo mój chlopak przestal mnie kochac i ze mną zerwal. Osoba ktora wkupila sie do mojej rodziny i myslalam ze jest dla mnie mila jest raka sama jak reszta mojej prawdziwej rodziny czyli dwulicowa. Lepiej traktują mnie obcy niż wlasna rodzina. Rodzice niezadowoleni z mojej matury mimo że zdalam matme na 74%. No kurwaaaaaaaa.
Nawracają mi mysli samobojcze. Ale juz nimi zygam. Puszczam pawia na caly zjebany swiat bo i tak wiem że nie będę tutaj dlugo i nie zagrzeje tu miejsca.
Czasami mam wrazenie że nie dożyje studiów, pracy, wlasnego mieszkania, może i slubu. Że to wszystko zakonczy się za nieugo. Że już za chwilkę mnie tu nie bedzie. Nie wiem czy chodzi o to ze umre. Moze zrobie cos co mnie odmieni.
Statystyki mówią że okolo 80% samobojstw to faceci bo oni są agresywni a to agresja skierowana do siebie. Ja zawsze bylam bardzo agresywna, wiecie? Zajebiscie mocno wkurwiona.
piątek, 8 czerwca 2018
Płacz
Kinga dzisiaj się poplakala i chciala zostac ale bedzie tęsknić za mamą. Babcia wziela ją na ręce i powiedziala "No wiesz co? Taka duża dziewczynka i płacze"
Ale wiecie co? Duże dziewczynki też płaczą
czwartek, 7 czerwca 2018
Wrotkarnia Katowice - Wrotka
Bylam wczoraj w katowicach we wrotkarni z Mariuszem i Alex. Bylo mega. Owiele lepiej niz na rolkach, bardziej stabilnie ale wciąż nie wiem jak się hamuje :P Alex jezdzila przy poreczy ale dawala sobie rade. Nie umie jezdzic ani na lyzwach ani na rolkach a ja umiem na lyzwach wiec mialam ulatwioną sprawe. Maniek na poczatku nie chcial jezdzic ale potem się przekonal i sprobowal. Pomaludku i doprzodu i dawal sobie rade. Ja chyba będę tam przychodzić częściej bo było swietnie. Z resztą jak widzicie zdjęcia to raczej podzielacie moje zdanie, prawda? Fajnie by bylo zebrać większą ekipę. Szkoda tylko że miejsce do jezdzenia jest takie małe. Na poczatku wydaje sie duze ale potem wydaje sie ze caly czas jest się na zakretach. Ale miejsce naprawdę mega. Polecam :)
PS: Tak, obcielam włosy ;)
Zdrowe śniadanie
Dzień dobry moi kochani. Dzisiaj zaserwowalam sobie wafle ryzowe z serkiem capresi z papryką i dodalam troche pomidora a do popicia woda z cytryną. #zdrowe_sniadanie
A wy? Co dzisiaj zjedliscie?
Jakby ktoś mnie bardzo kochał...
wtorek, 5 czerwca 2018
Róża od Mariusza
Ostatnio pisalam z Mariuszem i tak nagle zachcialo mi sie iść na randkę więc mu piszę:
-Misiuuuuu
-Co?
-Uswiadomilam sobie ze już dawno nigdzie nie bylismy no wiesz zeby posiedziec i pogadac...
-To może małe randewu?
-Tak *.*
No i jak wrocil z pracy to przyjechal po mnie do Krzyska (mojego brata) i przyjechal z różą. Potem pojechalismy coś zjeść i na spacerek przy plaży na pogorie. No i w koncu wylądowaliśmy u niego i poszlismy spać.
To był jeden z tych dni podczas ktorych czulam się naprawdę szczęśliwa. Chociaż na chwile mogłam czuć się w pełni spokojna i szczęśliwa.
Bycie fit moze być fajne :)
Ostatni zaczelam jesc trochw zdrowiej i posmakowalo mi. Oczywiscie noe trzymam sie wszystkiego tak jakbym chciala ale to kwestia nawyku. Zyczcie mi powodzenia :)
piątek, 1 czerwca 2018
sobota, 26 maja 2018
?
Hej. Dawno mnie tu nie bylo. Mowienie o sobie w sieci, o swoim zyciu, myslach, problemach nie jest latwe, w ogole nie jest łatwe. Ten blog nie powstal po to. Chociaz wiem że niektore osoby czytają go i od razu piszą do mnie czy wszystko w porzadku, albo są też takie ktore piszą coś w stylu "ale pojebana sytuacja". Czasami wrzucam tu zdania ktore moglyby sie pojawic w jakies waznej rozmowie, tylko że ta rozmowa nigdy nie zajdzie. Dlatego ten blog jest strefą moich smieci, czasami cennych, ale smieci. Wspomnienia to też smieci. Kiedys je zapomne. Tak jak teraz zapominam o Bartku, tak jak zapomnialam o Szymonie. Zapomne o Moni, tak jak zapomnialam o Wiktorii. Wiem że te osoby nie pozostaną mi dłużne i zrobią to samo. Zapomną o mnie. Jak każdy. Kazdy z nas zostanie kiedys zapomniany. Przyjdą nowe pokolenia i przykryja nasze historie swoimi. Kiedys nikt nie bedzie pamietac że zyles. Byles tu. Kochales, przyjazniles się, byles szczesliwy smutny, twoje czyny będą nie wazne nie zaleznie od tego ile Cię kosztowaly. Nie przeraza to was?